• Administrator
  •  
    Kochani moi życzymy Wam wspaniałych chwil na forum.

    Obrazek
     

Komu pomogliśmy...

Nasze wartości życiowe poglądy to co czyni nas człowiekiem.
Również Wiersze Nasze sercem pisane i cudze Ulubione.
Awatar użytkownika
Miriam
przyjaciel forum
przyjaciel forum
Posty: 1061
Rejestracja: 08 lut 2018, 15:26

Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Miriam » 05 lip 2018, 10:15

Chciałabym abyśmy tu dzielili się swoimi przeżyciami i radością gdy mogliśmy kogoś wesprzeć czy to dobrym działaniem czy dobrym słowem.
A może to nam ktoś pomógł? Piszmy i dzielmy się wspólnie radością.

Awatar użytkownika
Ptyś
przyjaciel forum
przyjaciel forum
Posty: 452
Rejestracja: 07 lut 2018, 04:13

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Ptyś » 05 lip 2018, 11:18

Poza copdziennym standardowym, często trudnym, dzianiem, dziś pomogłem chorej Z bolącym uchem.
Problem pojawił się nocą, już zażegnany został.
No i kilkorgu znajomym z FB, przesłałem straszącego GIFa. Tak na oprzebudzenie, niech czują się docenieni ;)

Awatar użytkownika
krzys
techniczny
techniczny
Posty: 1986
Rejestracja: 05 lut 2018, 18:09
Zodiac: Leo

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: krzys » 05 lip 2018, 11:33

Pomogłem dzisiaj wróbelkowi który Wyleciał z gnia oblałem go wodą i poleciał do góry.

Awatar użytkownika
Marianna
administrator
administrator
Posty: 8185
Rejestracja: 06 lut 2018, 07:56
Zodiac: Aquarius

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Marianna » 05 lip 2018, 16:24

Ja codziennie pomagam moim dzieciom wstać do pracy. :) A tak poważnie jak byłam po zakupy pomogłam przejść babci przez ulicę, bo mimo zielonego światła nie mogła się sama odważyć.

Awatar użytkownika
Miriam
przyjaciel forum
przyjaciel forum
Posty: 1061
Rejestracja: 08 lut 2018, 15:26

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Miriam » 06 lip 2018, 09:50

Z przyjemnością poczytałam Wasze wpisy. Co prawda z tym wróbelkiem to nie zrozumiałam skąd wyleciał i dlaczego Krzysiu polał go zimną wodą ale dobrze, że udało mu się ujść z życiem.
Ja wczoraj miałam spotkanie ze znajomą, która czuje się taka trochę osamotniona bo ma problemy z wysłowieniem się (jąkanie).
Porozmawiałyśmy, pośmiałyśmy się. Tak czuję, że mnie lubi i ceni bo mam cierpliwość aby ją wysłuchać.

Awatar użytkownika
Ptyś
przyjaciel forum
przyjaciel forum
Posty: 452
Rejestracja: 07 lut 2018, 04:13

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Ptyś » 06 lip 2018, 21:58

Po ciężkiej nocy i wielu propblemach, udało mi się doprowadzi9ć chorą mame do dopbrego stanu i zorganizować możliwość przyjęcia duszpasterza, spowiedzi i przyjęcia sakramentu. Były pewne problemy, stąd to jako sukces odnotowuje.
Nie mogę, choć to trwa kilka lat, nadziwić się jak taka wizyta może zadziałać.
Wszelakie medyczne usiłowania wysiasdają. Poważnie.
Przeobrażenie fizyczne niesamowite. Na koerzyść oczywiście.
O duchowym, jako czeczyna uboga duchem, nie będe się rozpisywał.

Awatar użytkownika
Marianna
administrator
administrator
Posty: 8185
Rejestracja: 06 lut 2018, 07:56
Zodiac: Aquarius

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Marianna » 07 lip 2018, 06:20

Codziennie pomagam w dziale pomóż kliknięciem. To też bardzo ważna pomoc.

Awatar użytkownika
Miriam
przyjaciel forum
przyjaciel forum
Posty: 1061
Rejestracja: 08 lut 2018, 15:26

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: Miriam » 07 lip 2018, 20:08

Wczoraj rozmawiałam telefonicznie z moją bliską znajomą (dzieli nas koło 200 km. ) i dowiedziałam się, że zdecydowała się jechać na takie letnie spotkanie chrześcijańskie w pięknej okolicy (las, jezioro). Ucieszyłam się z jej decyzji bo ona właściwie nigdzie nie wyjeżdżała i sama zachęcałam ją aby się zdecydowała. Mam nadzieję, że będzie zadowolona z pobytu tam.
A dziś miałam na obiedzie gości; m.in. taką bliską mi znajomą, która jest w bardzo trudnej sytuacji i finansowej i życiowej. Wiem, że te sobotnie poczęstunki u mnie są dla niej ważne bo i zje coś wartościowego i spędzi czas w życzliwej atmosferze.
Ja też się cieszę, że w ten sposób mogę okazać jej wsparcie i życzliwość.

Awatar użytkownika
krzys
techniczny
techniczny
Posty: 1986
Rejestracja: 05 lut 2018, 18:09
Zodiac: Leo

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: krzys » 07 lip 2018, 20:13

Miriam pisze:
07 lip 2018, 20:08
Wczoraj rozmawiałam telefonicznie z moją bliską znajomą (dzieli nas koło 200 km. ) i dowiedziałam się, że zdecydowała się jechać na takie letnie spotkanie chrześcijańskie w pięknej okolicy (las, jezioro). Ucieszyłam się z jej decyzji bo ona właściwie nigdzie nie wyjeżdżała i sama zachęcałam ją aby się zdecydowała. Mam nadzieję, że będzie zadowolona z pobytu tam.
A dziś miałam na obiedzie gości; m.in. taką bliską mi znajomą, która jest w bardzo trudnej sytuacji i finansowej i życiowej. Wiem, że te sobotnie poczęstunki u mnie są dla niej ważne bo i zje coś wartościowego i spędzi czas w życzliwej atmosferze.
Ja też się cieszę, że w ten sposób mogę okazać jej wsparcie i życzliwość.
Tez mi się nie przelewa rozumiem i cieszę się że jej pomagasz t.u.l.i t.u.l.i t.u.l.i t.u.l.i

Awatar użytkownika
krzys
techniczny
techniczny
Posty: 1986
Rejestracja: 05 lut 2018, 18:09
Zodiac: Leo

Re: Komu pomogliśmy...

Nieprzeczytany post autor: krzys » 07 lip 2018, 20:14

Marianna pisze:
07 lip 2018, 06:20
Codziennie pomagam w dziale pomóż kliknięciem. To też bardzo ważna pomoc.
Brawo dzwonku brghreh brghreh vever vever vever

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość